Niektórym udaje się rzucić palenie za pierwszym podejściem.
Większość ludzi jednak wyznaje jakże zgubną zasadę: do trzech razy sztuka. W moim przypadku ani jedno, ani drugie się nie sprawdziło. Właśnie mijają 4 miesiące i 19 dni odkąd zrywam z nałogiem po raz piąty. Czy tym razem odniosę sukces? Trudno powiedzieć. Nadal są chwile, gdy licho kusi... Jak okazuje się - nie jestem sama. Takie pragnienie u wielu osób pojawia się nawet wtedy, gdy myślą, że są już wolne od nałogu. Sądzą, że przecież nic się nie stanie, jeśli zafundują sobie dymka. Błąd. Nikotynizm jak każde inne uzależnienie głęboko wżera się w umysł. Gdy tylko nadarzy się sposobność, uderza ponownie.